ALBANIA NA WŁASNĄ RĘKĘ: dojazd, promy, samoloty, campingi  i inne przydatne info.

Wielu z Was zadaje mi praktyczne pytania o wczasy na własną rękę w Albanii. Dzisiaj postaram się rzucić na tą kwestię trochę światła. Trochę albańskiego gorącego słońca 😉 Wśród tych pytań najczęstsze to pytanie o pola campingowe, więc mam dla Was też listę miejsc gdzie możecie przyjechać pod namiot czy z przyczepą. Zaczynamy? Zapraszam do lektury!

Jak się dostać do Albanii? Samolotem, w lato najlepiej lecieć  Ryanairem na Korfu, a z Korfu promem do Sarandy, na południu Albanii. (Uwaga w Grecji czas jest godzinę do przodu). W okresie maj-październik promy i wodoloty są 3 razy dziennie. Poza sezonem raz dziennie. W razie czego z Korfu można przepłynąć również promem do Igoumenitsy, greckiej miejscowości niedaleko granicy z Albanią. Wodolotem w 30 minut będziecie w Sarandzie, ale jest on zamknięty, więc widoki marne. Za to promem w trochę ponad godzinę dopłyniecie na południe Albanii podziwiając piękne widoki. Mniej więcej w połowie rejsu zobaczycie maleńką wysepkę z jeszcze mniejszą latarnią morską, która znaczy granice miedzy Albanią i Grecją. Na wszystkie promy, o których będzie tu mowa możecie zabrać samochód. Dla pewności wymaga to wcześniejszej rezerwacji.

Tutaj linki do dwóch firm i godziny rejsów. Tu i tu.

A tutaj szczegółowo opisane przeze mnie, w osobnym wpisie,  rozkłady i ceny.

Widok z promu na Sarandę.



Podróż przez Korfu polecam, ponieważ zaczniecie wypoczynek w Albanii w jej największym kurorcie, nazywanym przez polskie biura podróży europejskimi tropikami. Saranda jest świetną lokalizacją do rozpoczęcia zwiedzania. Z niej macie blisko do Gjirokastra (UNESCO), BluEye, Butrintu itd.  Możecie również kontynuować wycieczkę jadąc na południe, aż do samej Wlory. Droga jest tylko jedna, więc trudno się zgubić. Jest to droga wysoko w górach, same serpentyny z widokiem na błękitne morze i wyspę Korfu. Sama przyjemność nią jechać. (ze względu na sepentyny polecam dla dzieci jakiś syrop bądź bransoletki uciskowe na mdłości 😉 ). Jadąc nią możecie zobaczyć najsłynniejsze piękne plaże wśród Wybrzeża Jońskiego w miejscowościach takich jak Himare, Livadh, Qeparo, Dhermi kończąc na Przełęczy Llogara, o której przeczytacie tutaj.

Jeżeli interesuje Was przelot do Tirany to możliwości, o których mi wiadomo są trzy. Z Austrian Airlines z Warszawy bądź Krakowa z przesiadką w Wiedniu. Najwygodniej ale trochę drogo. Przykladowo już teraz cena najtanszego lotu na lipiec w obie strony na trasie Warszawa-Tirana to 1000 zł/osobę bez uwzglednienia innych opłat.   Z Blu Panorama dostaniecie się do Tirany z prawie wszystkich Włoskich miast (Ancona, Bari, Bergamo, Brindisi, Cuneo, Firenze/Florence, Genova/Genoa, Milano/Milan Malpensa, Napoli/Naples, Perugia, Pescara, Pisa, Rimini, Roma/Rome, Treviso, Venezia/Venice, Verona) za mniej więcej 90 euro w jedną stronę. A do Włoch z Polski macie loty low cost różnych operatorów. Ostatnia opcja to Wizzair z Budapesztu do Tirany. Ten lot w obie strony teraz na lipiec kosztuje tylko 80 euro!  Wizzair lata również z Warszawy na Korfu. Za kilka lat ma powstać lotnisko we Wlorze. A na niedawnej wizycie w Polsce, albański premier Edi Rama mówił, że będzie również bezpośrednie połączenie z Warszawy do Tirany. Oby jak najszybciej!

Z Bari na południu Włoch jest również prom do Wlory. Tu możecie sprawdzić rozkład promu.  Jakoże z balkonu od 8 lat widzę Port we Wlorze, moge Wam powiedzieć, że ten rozkład pozostaje niezmienny. Jest jeden prom dziennie, który z Bari wypływa o północy, z Wlory rano.  W szczycie sezonu zdarzają się również dwa promy. W niedzielę nie ma rejsów. Dzieci do lat 4 podróżuja gratis. Od 4 do 12 lat – 50% zniżki.  😀 Rejs trwa około 6 godzin. Możecie kupić zwykły bilet, bądź kabinę. Tu możecie dokonać rezerwacji.  Z tego co wiem to warunki nie są idealne i pasażerowie narzekają na brak czystości. Są również promy z Ankony (tutaj) lub Bari do Durres, ale tu już rejs trwa dłuzej. Rozkład rejsów Bari-Durres. Na końcu tej strony możecie też zrobić rezerwację.  Prom to po albańsku traget.

Wczasy w Albanii z własnym dojazdem! 

Samochodem z Katowic do Tirany to około 1600 km, 20 godzin jazdy trasą przez Słowację – Węgry – Serbie – Macedonie. Bądź trasą bardziej malowniczą przez jazdę wybrzeżem w Chorwacji i możliwosc zwiedzenia również Wiednia to trasa przez Chechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Bośnie i Czarnogórę. (18 godzin, 1600 km). Słyszałam, że stan dróg na trasach jest dobry. Na północy Albanii autostrady są nowe po modernizacji, południe również dogania!

Są także przejazdy autokarem. Różne biura podróży, które oferują wakacje w  Albanii mają w sprzedaży także bilety na autokar (zazwyczaj to 100 euro w obie strony/osobę). Jeśli chodzi o cenę to warto, tyle że jest to długa i męcząca podróż.

Opis różnych hoteli znajdziecie na moim blogu z ofertami na wakacje. Np hotele we Wlorze tu i tu. W następnych dniach będą też inne miasta. Więc nie będę się też tutaj na ten temat rozpisywać. Chciałam tylko podkreślić, że polecam Wam takie hotele, do których sama bym się wybrała na wakacje. O tych nie wartych uwagi nie wspominam.

W tym wpisie chciałam się skupić na polach campingowych. Poniżej znajdziecie listę z kilkoma z nich. W Albanii tak naprawdę Waszą przyczepę możecie zaparkować wszędzie. O bezpieczeństwo nie musicie się martwić. Wbrew panującym w Polsce mitom i opiniom w Albanii jest bezpieczniej niż w Polsce. Przeczytacie o tym tutaj.  Większość hoteli, gospodarstw, domòw prywatnych z chęcia użyczy Wam wody bądź prądu. Czasem gratis, czasem za drobną opłatą. Coś dla poszukiwaczy przygòd: spanie na dziko na plaży ròwnież dozwolone! 😀 Sama spałam tak dwa razy! Niesamowite przeżycie! Spałam bez namiotu, w sierpniu, w miejscowości Livadh. 2 metry od wody! Morze szumiało i widok gwieździstego nieba był oszałamiający! Kąpiel w morzu nocą ròwnież! Rano, już o 6 obudziło nas stado kòz 😛 W lipcu i sierpniu, jeśli śpicie bez namiotu to wystarczy jakaś cieplejsza odzież bądź śpiwòr i parasol plażowy, ktòry w nocy ochroni Was przed wilgocią. Warto! Młodzi, ruszajcie po przygody! 🙂 Ps. Nikt Was nie okradnie i nie zabije 😉

średnie temperatury na Rivierze Albanskiej – źròdło TravelPlanet.

Ale, ale miało być o polach namiotowych! Struktury pod campingi są dosyć nowym zjawiskiem w Albanii i ich sieć dopiero co się tworzy. Zazwyczaj są otwarte tylko w sezonie, a poza nim nie znajdziecie po nich śladu. Choć zdarzają się i całoroczne. Oto niektòre z nich:

  • Camping na pòłnocy, niedaleko Shkoder  ma rozbudowaną stronę www po angielsku.
  • Hotel Camping ‘Mali i Robit’ znajduje się w miejscowości Golem, na południe od Durres. Piaszczysta plaża i wysokie sosny.Więcej info tutaj:
  • Kamping pa emer’ (pa emer znaczy bez imienia) w Kavaji, na południe od Durres (morze Adriatyckie, piaszczyste plaże). Obiekt dla rodzin. Ma dobrze rozbudowaną stronę www po angielsku więc zobaczcie sami:
  • Kto będzie na wycieczce objazdowej może zatrzymać się ròwnież w Beracie. Berat to miasto w środkowej Albanii, nad rzeką Osum, ok. 45 tys. mieszkańców. Ośrodek turystyczny i kulturalny; miasto-muzeum, zwane – ze względu na charakterystyczne usytuowanie na stoku wzgórza “miastem tysiąca okien”. W 2008 roku organizacja UNESCO umieściła Berat na liście światowego dziedzictwa. Pole campingowe z pozytywnymi opiniami Polakòw. 
  • Jedziemy dalej na południe! W połowie drogi między Wlorą i Sarandą, 15 km od Porto Palermo we wsi Livadh (to tam spałam na dziko na plaży), znajduje się Camping Kranea  Ma ròwnież rozbudowaną stronę więc nie będę się rozpisywać.
  • Pięknie położony, w cudownym miejscu Camping w Jale (jesteśmy na południu Albanii) ma bardzo dobre opinie.
  • The Sea turtle w Dhermi 
  • Ksamil, 20 minut za Sarandą jeden campig tu  i drugi tu. 

Teraz sprawa wygląda następująco, przykładowo pokazałam Wam kilka campingòw od pòłnocy po samo południe Albanii, żebyście widzieli, że tu nie jest jedna wielka dzicz 😉 tylko normalne życie, i że turystyka funkcjonuje. Listę WIELU innych campingow w całej Albanii znajdziecie tu wraz z mapą. Wy wiecie gdzie pojedziecie, co chcecie zobaczyć więc sprawdźcie sami. To bez sensu żebym kopiowała te informacje. Chcę tylko Was zapewnić, że nie musicie się obawiać o Wasze bezpieczenstwo bardziej niż gdybyście podròżowali po Polsce. Mieszkam tu już 8 lat, jestem cała i zdrowa 😉 A na chwilę obecną to bardziej bałabym się chodzić po moim osiedlu w Katowicach pod wieczòr niż tutaj w nocy.



Booking.com

Wielu z Was pyta o roaming, podobno jest tutaj drogi. Jednak myślę, że jadąc na wczasy do Albanii nie warto wykupywać żadnych usług telefonicznych. W Albanii w każdej knajpie, lokalu i restauracji, a czasem nawet na plaży jest dostępny darmowy internet. A wiadomo z darmowym internetem można się łączyć z całym światem.

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE W ALBANII

Już niedługo będzie wpis z przykładowym menu z restauracji, fastfoodami i napojami z aktualnymi średnimi cenami i tłumaczeniem oraz rozmòwki polsko-albańskie, żeby ułatwić Wam życie i wczasy! 😉

Zaglądajcie na bloga: jest relacja z Sarandy, Gjirokastra, Himare i Beratu!

A tu znajdziecie ciekawe oferty wczasòw w Albanii z dojazdem własnym!

Do usłyszenia!

Napracowałam się nad tym postem.

Będzie mi miło jeśli to docenisz i polubisz bądź podzielisz się nim ze znajomymi! Dzięki !


© 2018, Albania Po Polsku. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie jakichkolwiek treści bez zgody autora zabronione.

Polub i podziel się