MIEJSCOWOŚĆ SHËNGJIN  I  PLAŻA “RANA E HEDHUR”

W jednym z poprzednich wpisów o najpiękniejszych plażach w Albanii, jako pierwszą opisałam Wam plażę Rana e Hedhur, koło miejscowości Shëngjin.

Shëngjin to małe miasteczko na północnym wybrzeżu Albanii, niedaleko Tirany (około 60 km na północ).



Rana e Hedhur – nazwa bierze się z wrażenia, które sprawia piasek, ponieważ wygląda on jakby został nawieziony przez ciężarówki i wyładowany na szczycie wzgórza, spadając w dół, w kierunku błękitnego morza. Jeszcze kilka lat temu dostęp był tu utrudniony, ponieważ droga była w fatalnym stanie. Była to praktycznie dziewicza plaża.  Od zeszłego roku jest już jednak droga asfaltowa…….. i ta droga stała się przekleństwem dla niegdyś pięknej plaży.

Byłam tam w ostatnią niedzielę. Plaża jest ogromna, szeroka i długa. Na jej końcu znajduje się wysoka wydma, od której pochodzi nazwa plaży.

Droga jest! A co za tym idzie już pojawiły się tam śmieci. Piasek, koloru szarego, nie jest JESZCZE zanieczyszczony niedopałkami papierosów, ale na plaży są już śmieci. Plastikowe butelki, papiery itd. Przy samym wejściu na plażę zdążył już powstać duży hotel. A pozostałością z zeszłego lata jest kilka drewnianych szkieletów po beach barach.

Szkoda, serce płacze, a głupota ludzka nie zna granic. Było pięknie, lecz już nie jest. Nie chcę sobie nawet wyobrażać jak sprawa będzie wyglądała w te wakacje.

Woda jest jednak bardzo czysta!

Plaża znajduje się zaledwie kilka kilometrów za miejscowościa Shëngjin. Miejscowość mała, cztery tysiące mieszkańców. Widać jednak, że szybko się rozbudowuje i rozwija pod turystykę. Wiekszość bloków i struktury hotelowe są nowe.  Tu macie wszystkie hotele w Shëngjin klik.

Stary port w drodze z Rana e Hedhur do Shëngjin

Wracając z tej okolicy zatrzymaliśmy się w restauracji “Pllumi 87”, dosłownie przy głównej drodze (Lezhe-Tirane km 3). Muszę Wam polecić to niepozorne miejsce ponieważ dają tam bardzo dobrze i tanio zjeść! Restauracja choć przy trasie, jest bardzo przytulna. Stoliki na dworze wśród kwiatów, duża sala w środku.

Mają pyszną pizzę! Świeże ryby, które czuć jeszcze jodem! Bardzo miłą obsługę i ceny naprawdę przystępne. Zamówiliśmy dwie zupy jarzynowe na wywarze mięsnym,  grillowane warzywa, grillowaną rybę z ziemniakami z pieca, spaghetti z owocami morza, pizzę typu calzone z dyniowym nadzieniem, do tego woda, cola, kawa, talerz owoców i jeden deser. Za to wszystko zapłaciliśmy zawrotną cenę 2500 leke (niecałe 20 euro).

Powiązane wpisy:

DURRËS – DLACZEGO MÓWIĘ NIE?

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE W ALBANII

 

© 2018, Albania Po Polsku. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie jakichkolwiek treści bez zgody autora zabronione.

Polub i podziel się