DRUGA STRONA MEDALU….

Poznaliście Albanię piękną. Z tropikalnymi plażami, naturą zapierającą dech w piersiach, pysznym, pachnącym słońcem jedzeniem. Niestety jest też druga strona medalu: ekstremalna bieda.

Według internetowej encyklopedii bieda to pojęcie ekonomiczne i socjologiczne opisujące stały brak dostatecznych środków materialnych dla zaspokojenia potrzeb jednostki, w szczególności w zakresie jedzenia, schronienia, ubrania, transportu oraz podstawowych potrzeb kulturalnych i społecznych.

Ekstremalna bieda, o której Wam dziś napiszę to świat dzieci, które zapytane co jest ich największym marzeniem odpowiadają: “mieć zawsze chleb do jedzenia”…..

Ale od początku…..

W październiku 2015 roku Arber Hajdari, wtedy zwyczajny 21 letni student prawa, usłyszał o pewnej rodzinie z poważnymi kłopotami ekonomicznymi. Był to dzień świąteczny, a Arber chcąc podarować tej rodzinie choć odrobinę świątecznej atmosfery i radości postanowił kupić im ciepłe posiłki w restauracji typu self service. Zamówił jedzenie, a kiedy po dwóch godzinach przyszedł je odebrać, właściciel lokalu oznajmił, że nie musi nic płacić. Następnie zorganizował zbiórkę artykułów spożywczych, środków czystości, ubrań wśród bliskich znajomych i studentów. Całą akcję udokumentował na zdjęciach jego znajomy fotograf. Zbiórka i dostarczenie dóbr rodzinie odbyło się w ciągu weekendu. Stąd pomysł Arbera, aby od czasu do czasu zorganizować taki weekend inny od pozostałych. Weekend nie jak zwykle spędzony beztrosko na imprezach czy jak powszechnie spędza się w Albanii czas wolny, na kawie ze znajomymi. Lecz Inny Weekend.

W ciągu kilku tygodni Arber i jego załoga, składająca się z 5-6 przyjaciół w bardzo młodym wieku, namierzają kilkanaście rodzin w potrzebie i w wolnym czasie, tzn w weekendy, organizują dla nich pomoc.

W ten sposób w  bardzo krótkim  czasie rodzi się Inny Weekend, czyli “Fundjave Ndryshe”.

“Wszystkie znaki na ziemi i niebie pokazywały mi, że muszę kontynuować tą inicjatywę, ponieważ w Albanii są ludzie o wielkich sercach, którzy chcą pomagać” – mówił założyciel fundacji.

Na czym polega wyjątkowość tej inicjatywy? Inaczej niż w tradycyjnych fundacjach, młodzi ludzie na początku nie prosili tu o datki finansowe, nie szukali pomocy stricte pieniężnej. Prosili o oddanie nieużywanej już kurtki, starego materaca przechowywanego w piwnicy, paczki ryżu czy makaronu. Nawiązywali kontakt z lokalnymi biznesmenami prosząc o darowanie jedzenia, jeśli ktoś prowadził sklep spożywczy, o wizytę medyczną jeśli ktoś był lekarzem, o naprawienie przeciekającego dachu jeśli ktoś potrafił to zrobić. To nie proszenie o pieniądze spowodowało, że zwykli obywatele uwierzyli młodym ludziom, chcącym bezinteresownie nieść pomoc.

Mówimy o końcu 2015 roku. Inicjatywa nabrała niesamowitego rozpędu oraz szacunku i wiary wśród obywateli. Ta grupa 6 młodych ludzi zaczęła prowadzić prawdziwą kampanię. Drukując  ulotki, organizując spotkania w szkołach i kontaktując małe i większe lokalne firmy. Udało im się znaleźć lokum w Tiranie, które stało się ich siedzibą, a które właściciel pozwolił im używać nieodpłatnie.

Efekt ich działań jest zdumiewający. Biorąc pod uwagę fakt, że w Albanii działają tysiące organizacji charytatywnych.

Tylko w ciągu dwóch pierwszych lat działalności Inny Weekend przekazał biednym albańskim rodzinom ponad 2,5 miliona euro w drobnych kwotach, jedzeniu, ubraniach, meblach czy sprzętach AGD. Wszystko przekazane przez biznesmenów lub zwykłych obywateli. A wszystkie inne statystyki przeszły najśmielsze oczekiwania!

Inny Weekend działa w kraju gdzie welfare jest na bardzo niskim poziomie, w kraju najbiedniejszym w regionie. W kraju, w którym rząd niewiele robi dla obywateli. Ale i tak dzięki swojej chęci czynienia dobra dociera do najdalszych zakątków kraju, do wsi odciętych od cywilizacji. Dosłownie odciętych! Bez żadnej infrastruktury, drogi, która by do nich prowadziła.  Odnajduje ekstremalnie biedne rodziny. Rodziny, które z maleńkimi dziećmi mieszkają w prowizorycznych barakach, bez bieżącej wody, w zimnie, ubóstwie i głodzie. I co robi Inny Weekend? Kontaktuje się z biznesmenami, lobbinguje instytucje państwowe, nagłaśnia problem w mediach  i w ten sposób znajduje się ktoś kto postawi fundamenty pod nowy dom, ktoś inny kto ufunduje do niego okna, dach, podłogi. Zwykli ludzie, którzy podarują meble i inne potrzebne do życia sprzęty itd.

Tak! Inny Weekend, w biednym kraju, jakim jest Albania, stawia nowe domy dla potrzebujących rodzin. To jest tak niesamowite, że aż trudno w to uwierzyć!

Poniżej film z jednej z akcji Innego Weekendu. O 13 letniej Valbonie, która w chwili zgłoszenia jej historii do fundacji mieszkała w prowizorycznym domu zbudowanym z kamieni i konarów. Gdzie doskwierają wilgoć i chłód. Życie postawiło ją w sytuacji, w której jednocześnie musiała być nastolatką uczęszczającą do szkoły, jak i głową rodziny opiekując się  niepełnosprawną mamą i bratem z chorobą psychiczną. Ojciec Valbony nie żyje.

Zobaczcie sami jak zmieniło się życie dziewczyny i jej rodziny po interwencji Innego Weekendu. Film jest w języku albańskim, ale to nie przeszkodzi Wam zrozumieć całą sytuację.

To nie wszystko. Jeśli w rodzinie, której Inny Weekend pomaga jest ktoś chory, to zostaje przebadany przez lekarza lub wysyłany do jednego z prywatnych szpitali. Wszystko dobroczynnie, nieodpłatnie.

Wiele z tych bardzo biednych dzieci nie chodzi do szkoły, ponieważ często nie mają jak do niej dojść. Jest za daleko, nie ma drogi, musiałyby iść kilka kilometrów przez góry. Lub po prostu nie stać ich na książki, zeszyty….. a często nie mają nawet butów.  Inny Weekend tutaj również znajduje rozwiązanie. Nie stawia domu w miejscu zamieszkania, tylko bliżej większych miast. Mobilizuje firmy do przekazywania plecaków i materiałów szkolnych. Zgłaszają się prywatne szkoły, które oferują w swoich placówkach edukację dzieci do osiągnięcia przez nie pełnoletności.

Celem jest nie tylko doraźna pomoc rodzinom potrzebującym, ale podanie im pomocnej dłoni, aby raz na zawsze wyszły z otchłani biedy. Długoterminowym, bardzo szlachetnym, choć obawiam się również trochę utopijnym celem organizacji jest sprawić, aby tak ekstremalna bieda w Albanii przestała istnieć.

Fundacja Fundjave Ndryshe zdobyła serca Albańczyków! Zdobyła zaufanie obywateli, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle trudnym zadaniem. Ta inicjatywa przypomina mi Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Charyzma, uczciwość w działaniach, siła, chęć pomagania to łączy obydwie akcje! To spowodowało, że odniosły tak wielki sukces i pomogły tak wielu ludziom!

Inny Weekend podczas 3 lat  swojej działalności:

• zorganizował 1100 różnych akcji i festynów dla dzieci. Jedna z nich, która bardzo mnie wzruszyła, to ta w której zorganizowano dla biednych dzieci piknik nad morzem. Te maluchy, widząc pierwszy raz w życiu morze dziwiły się jak to możliwe, że w jednym miejscu jest tak dużo wody…….

• dotarł do 12 400 rodzin w potrzebie 

• podarował 75 000 paczek żywnościowych o wadze 15 kg każda

• 118 domów zostało wybudowanych i odrestaurowanych

• przyznano 450 stypendiów naukowych dla dzieci w wieku szkolnym

• 13 000 tornistrów dla potrzebujących dzieci

• ufundowano 5 interwencji chirurgicznych w prywatnych szpitalach

• zorganizowano 35 kampanii dotyczących krwiodawstwa (w tym wiele razy również na uniwersytecie gdzie pracuję)

• ofiarowano 18 000 książek dla potrzebujących rodzin

• i 874 sztuk sprzętu AGD

• rodzinom na terenach wiejskich ofiarowano 4800 kur 

• oraz  470 krów i świń

CAŁOŚĆ to 4 miliony euro!

“Dobroczynność nie sprawi, że będziesz biedniejszy, bo kto daje, otrzymuje więcej, niż ten co dostaje” – to znane już wszystkim Albańczykom motto Arbera Hajdari, zwykłego niezwykłego studenta ze spojrzeniem w kolorze nadziei. 

Celem tego artykułu nie jest przekonywanie Was do wpłacenia środków na tą fundację.  Sama fundacja też nie prosiła mnie o publikowanie tej historii na moim blogu. Dowiedzieli się o tym dzisiaj, gdy pytałam ich o możliwość wykorzystania ich materiałów filmowych i zdjęć.

Publikuję ten artykuł, ponieważ Inny Weekend sprawia, że powraca nadzieja w ludzi, że dobro zwycięża, że drąży i drąży w tym złym świecie. Że można tak wiele zdziałać tylko CHCĄC! Ale też, żeby przed świętami, które się zbliżają zreflektować trochę nad własnym życiem. Pomyśleć jak szczęśliwi jesteśmy i jak dużo mamy.

Więcej doceniać i może mniej narzekać….

Aby uzmysłowić sobie i wyobrazić działanie fundacji poniżej możecie zobaczyć o niej film dokumentalny z napisami w języku angielskim.

Strona Fundacji w języku albańskim FUNDJAVE NDRYSHE

Jeśli jednak chcielibyście zrobić coś dobrego przed świętami, to klikając w logo poniżej możecie wesprzeć Fundację.

 

Copyright Fundjave Ndryshe

www.ffn.al

© 2018, Albania Po Polsku. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie jakichkolwiek treści bez zgody autora zabronione.

Polub i podziel się