
CO ZJEŚĆ W ALBANII?
W kuchni albańskiej znajdziecie smaki tureckie i włoskie. W Albanii proces produkcji żywności nie jest jeszcze tak uprzemysłowiony jak w krajach zachodnich. Większość warzyw i owoców rośnie w promieniach słońca, przez co są bardzo aromatyczne i smaczne. Również jakość mięsa jest nieporównywalnie lepsza od polskiego.
Jeśli chodzi o ryby to w każdej restauracji możecie wybrać między rybami hodowlanymi (peshk rezervati), które są większe i bardziej tłuste, a rybami dzikimi (peshk i eger), które są mniejsze, smaczniejsze i …trochę droższe.
Poniżej lista dań……przy każdej potrawie mogłabym napisać jakie pyszne, jakie smaczne…… Jestem łakomczuchem i już mi ślinka cieknie. ALBAŃSKA KUCHNIA JEST NAPRAWDĘ WYŚMIENITA!
Zaczynamy od przystawek i dodatków.
Sallate greke/fshati – sałatka grecka/wiejska
Sallate rukola, grana/mozzarella, domatine – sałatka z ruccoli, parmezanu lub mozzarelli i pomidorków koktailowych
Sallate mikse – sałata, pomidory, ogorek, ser feta
Patate te skuqura – frytki. Tu chciałam zaznaczyć, że w większość fastfoodów serwuje frytki mrożone, ale już w restauracjach zazwyczaj są pyszne frytki “domowe” z ziemniaków.
Perime zgare – warzywa grillowane. Są to najczęściej cukinie, bakłażan, papryka osolone, polane oliwą z oliwek i ocetem balsamicznym. Tutaj możecie zobaczyć filmiki z fabryki oliwy i poczytać o tym jak powinna wyglądac i smakować prawdziwa oliwa z oliwek.
Perime te zjera – warzywa gotowane, podawane na zimno. Zazwyczaj są to ziemniaki pokrojone w kostkę, marchewka i kalafior.
Salce kosi – coś jak greckie tzatziki, tylko że zazwyczaj jest to sam kremowy serek bez dodatku startego ogórka, do smarowania chleba. Może być skropiony oliwą i ozdobiony kilkoma oliwkami.
Djathe i bardhe – ser podobny do fety. Może byc djathe lope – krowi, djath dele – owczy
Djathe kackavall i pjekur– ser pieczony w piecu, o mocnym smaku, nie ciągnący się, dosyć słony
Dania główne
Pilaf me pule – kurczak i ryż pieczone razem w piecu. Zazwyczaj dostaje się całe naczynie z pieca z całym kurczakiem, więc jest to porcja dla kilku osób, a nie dla jednej.
Arapash – gotowana mąka kukurydziana (odpowiednik włoskiej polenty). Może być podawana z mięsem wołowym (me mish vici) lub z wątróbką (me melci).
Japrak – to potrawa, która przypomina polskie gołąbki. Różnia się jednak tym, że zawija się je w liście winogron, zebrane w odpowiednim czasie. Są malutkie, na jeden kęs. Nadziewane mięsem i ryżem, lub samym ryżem skropione sokiem z cytryny. Je się je zazwyczaj na zimno. Generalnie Albańczycy nie jedzą gorących potraw. Nie ma parujących obiadów, jak u nas w Polsce J jedzą bardziej posiłki letnie. Taka anegdota: u mnie w domu, w czasie obiadu mój mąż zaczyna jeść kilka minut po mnie, ponieważ nie jest w stanie jeść tak gorących rzeczy jak ja 😉
Fergese me melci – wątróbki w sosie pomidorowym z twarogiem (na ciepło).
Fileto pule e zgares– grillowana pierś z kurczaka
Qofte – kotlety mielone, pulpety
Qofte peshku – rybne kotlety mielone
Brinje gici – żeberka wieprzowe
Brinje qengji – żeberka jagnięce. Bardzo polecam w Albanii spróbować jagnięciny, rozpływa się w ustach.
Mish qengji – jagnięcina. Tutaj uwaga, coś dla ludzi o mocnych nerwach. W niektórych lokalach, gdzie przeważnie serwuje się mięso, można zamówić głowę jagnięcą. Podobno to rarytas…..a kiedyś na obszarach wiejskich, tradycja nakazywała podać gościowi jako danie główne właśnie głowę jagnięcą. Gdy przyjechałam do Albanii, kolega męża zaprosił nas na obiad do domu. Ile mieli uciechy z mężem robiąc sobie ze mnie żarty i serwując mi właśnie wielką baranią głowę na talerzu….. 😉 Wyobraźcie sobie też moją minę….. NIE! NIE ZJADŁAM!
Supe pule – zupa na kurczaku, ale nie jak nasz rosół. Zazwyczaj jest z ryżem (oriz), z kawałkami kurczaka. Jest gęsta i biała.
Supe perime – zupa jarzynowa
Pispili – rodzaj babki na słono ze szpinakiem, robionej z mąki kukurydzianej.
Pasticio – zapiekanka z makaronu spaghetti z serem feta, zapiekana w mleku i z jajkami.
Risotto me fruta deti – risotto z owocami morza
Makarona me fruta deti – makaron z owocami morza. Może być z sosem pomidorowym (me salce) lub bez sosu (te bardha)
Koce zgare – grillowana dorata. Inne najpopularniejsze ryby to levrek i merluc. Szczerze mówiąc, to nie jestem pewna jak nazywają się te ryby po polsku. Pokażę więc Wam tylko zdjęcia. Myślę, że merluc to ryba łupacz. Są to małe ryby, zazwyczaj na jedną porcję przypadają 3-4 sztuki. Levrek to chyba ryba bas. Levrek przypomina wyglądem doratę tylko, że jest węższy i trochę dłuższy. Salmon to łosoś, a tono to tuńczyk.
Friture peshku – smażone owoce morza (krewetki, kalamary, osmiorniczki itd)
Sallate oktapod crudo – cieniutkie plastry surowej marynowanej ośmiornicy. Polecam wszystkie dania rybne na surowo. Są one marynowane w cytrynie i rozpływają się w ustach. Nie obawiajcie się o jakość i świeżość!
Saute midhje – małże w sosie własnym
Karkaleca zgare – duże grillowane krewetki
Supe peshku – zupa rybna. Z kawałkami ryb i z owocami morza.
Pilaf me kos – kefir z ryżem
Fast foody
Byrek – coś w stylu ciasta francuskiego nadziewanego szpinakiem (me spinaq), z twarogiem na słono (me gjize), z mięsem mielonym i cebulą (me mish) lub z dynią (me kungull).
Suflaqe – Suvlaki, kebab. Może być w bułce lub picie.
Petulla – podobne do naszych racuchów, tyle że o neutralnym smaku, więc można je jeść zarówno z miodem lub cukrem jak i zagryzać serem feta.
Kulaci – albańskie placki, na które przepis podałam wam tutaj.
A teraz to co lubię najbardziej: desery 🙂
Kadaif
Baklava
Ashure – rodzaj kaszy długo gotowanej z rodzynkami, orzechami, suszonymi owocami i cynamonem
Sulltjash – ryż na mleku z cynamonem i orzechami
Kos me mjalt dhe ara – kefir z miodem i orzechami
Revani – rodzaj babki, namoczonej w wodzie z cukrem
Hasude – podawana na ciepło galaretka o smaku karmelowym z orzechami
Kurabi – kruche herbatniki z cukrem pudrem
Trilece – babka nasączona mlekiem, z polewą karmelową
Kilka uwag końcowych!
W albańskich restauracjach znajdziecie również duży wybór makaronów włoskich i pizzy. Zazwyczaj są bardzo dobre!
Jeśli podróżujecie z dziećmi, możecie w każdej restauracji poprosić o spaghetti z sosem pomidorowym (spaghetti me salce domate) lub zupę jarzynową (supe perime). Nawet jeśli nie są w menu.
Nie wiem jak wy, ale ja zgłodniałam i idę jeść! 😉
Tymczasem!